browser icon
You are using an insecure version of your web browser. Please update your browser!
Using an outdated browser makes your computer unsafe. For a safer, faster, more enjoyable user experience, please update your browser today or try a newer browser.

Pobieżne informacje to złe informacje

Posted by on 3 lipca 2013

Sąd uznał za zasadny wniosek o zwrot pieniędzy za zakwaterowanie w hotelu o gorszych warunkach, który wytoczyła znanej agencji turystycznej grupa niezadowolonych podróżników. Media piszą o sprawie, ale pomijają istotną kwestię: warunki zawarte w umowie.

Najważniejszą rzeczą, którą cechuje się każda dobra porównywarka hoteli, jest szczegółowy opis warunków panujących w danym lokalu oraz warunków rezerwacji. Sprawa wspomnianego pozwu trafiła do mediów i została słusznie nagłośniona: niedotrzymanie umowy powinno wiązać się z konsekwencjami; zarówno turyści, jak i przedstawiciele biur podróży powinni znać swoje prawa oraz wartość zobowiązań. Kiedy jednak pisze się o umowach bez przedstawiania ich treści, całe przedstawienie szybko traci sens.

Turyści złożyli pozew przeciwko agencji, która obiecywała czterogwiazdkowy hotel – podróżni po przyjeździe na miejsce (do Kenii) zostali zakwaterowani w innym hotelu, choć też chwalącym się czterema gwiazdkami. Warunki były jednak mało higieniczne i nie kojarzyły się z lokalami tej klasy obecnymi w Europie. Biuro tłumaczyło, że tak już jest w Afryce, natomiast klienci twierdzili, że zapłacili za określoną usługę, której nie wykonano. Sąd przyznał rację tym ostatnim.

Trudno byłoby dyskutować z wyrokiem, gdyby szczegóły sprawy były znane. Wszak klasyfikacja gwiazdkowa nie jest wspólna dla całego świata; w wielu regionach czy krajach jest to rzecz bardzo umowna. Można przypuszczać, że kenijskie hotele mają generalnie gorsze standardy, właśnie ze względu na wszechobecne insekty. Dlatego ważne jest, by publika zapoznająca się ze sprawą poznała treść umowy między biurem a jego klientami: czy obiecywano czterogwiazdkowe warunki z kategorii europejskiej? Czy celowo ukryto informację o różnicy w ocenach? Czy winna jest zła wola lub zaniedbanie agencji, czy może nierealne wymagania i ignorancja podróżnych?

To naturalne, że w pierwszej chwili chcemy stanąć po stronie rzekomo pokrzywdzonego: turysty, który wydał duże pieniądze, a dostał w zamian zaniedbany pokój. Istnieje jednak możliwość, że skarga jest nieuzasadniona; że przypomina narzekanie na brak wygód i mrówki podczas pobytu pod namiotem na leśnej polanie. Żadne media nie przytoczyły szczegółów sprawy, a jedyny przekaz płynący z ich donosów brzmi „sąd stanął po stronie turystów”. Odbiorca komunikatu nie może dokonać samodzielnej oceny sytuacji – a zatem nawet jeśli w rzeczywistości poszkodowani byli podróżni, to w mediach ofiarą jest biuro podróży.

 

MP

 

Grafika: www.sxc.hu

Comments are closed.